Marilyn Monroe przed operacjami i bez makijażu

Marilyn Monroe uchodziła za kobietę, która wielką wagę przykładała do swojego wyglądu. Ubrana bardzo kobieco rozpalała zmysły wielu mężczyzn na świecie. O tym, że bardzo zależało jej na perfekcyjnym wyglądzie może świadczyć też fakt, że niezwykle trudno jest znaleźć jakąkolwiek fotografię, na której hollywoodzka gwiazda wyglądałaby źle. W tekście przyjrzymy się, jak Monroe wyglądała przed operacjami i bez makijażu. 

Zobacz: Wersow bez makijażu — takich zdjęć nie widzieliście

Marilyn Monroe przed operacjami 

Młoda aktorka w 1948 roku, zapoznała się z łowcą talentów Johnny’m Hyde’em, z którym dość szybko związała się. Mężczyzna zasponsorował kobiecie operację plastyczną usunięcia dwóch plamek na podbródku oraz operację plastyczną guzka z czubka nosa. Ponadto Monroe została wstawiona silikonowa proteza poniżej dolnych dziąseł. Nie wiadomo, czy później przechodziła jakieś znaczące zabiegi medyczne, poprawiające jej urodę.

Marilyn Monroe bez makijażu 

Trudno jest znaleźć jakiekolwiek zdjęcia Marilyn Monroe bez makijażu bądź przed operacjami, ponieważ aktorka bardzo dbała o swój publiczny wizerunek. W internecie są zdjęcia na których wyglądała ona inaczej, niż zdążyła przyzwyczaić do tego świat, jednak i na nich widać, że przyszła seksbomba dbała o siebie, ponieważ jej twarz prezentuje się nienagannie. 

Co ciekawe, przynajmniej raz aktorka dała namówić się na sesje, w ramach której musiała wystąpić w nietypowej dla siebie sytuacji, czyli bez makijażu. Jej etatowy fotograf, Milton H. Green, wykonał w latach 50. kilka zdjęć, na których wygląd Monroe znacząco różni się od tego, jaki miała na co dzień.

Źródło: Facebook Kinomaniak Podwrórkowy

Zobacz: Fagata bez makijażu – mamy zdjęcia!

Na jednym ze zdjęć, zrobionych w anturażu wody, widać, że aktorka jest świeżo po pływaniu w basenie, ponieważ jej twarz znacząco odbiega od typowego dla siebie widoku. Włosy są mokre, brwi niepomalowane, na ustach nie ma słynnej czerwonej szminki, której aktorka z namiętnością używała. 

Źródło: planetalife.com

Reasumując, aktorka doskonale zdawała sobie sprawę, że jest postrzegana jako symbol seksu. Z pewnością uznawała to za duży atut, który bezsprzecznie pomagał jej w utrzymywaniu statusu aktorki, która jest rozchwytywana przez licznych producentów filmowych, a także fotografów. Z tego względu Monroe nie mogła sobie pozwolić na jakiekolwiek niedoskonałości w swojej urodzie, przez co trudno jest znaleźć zdjęcia, które przedstawiałyby ją w mniej korzystnym świetle. Sława kosztuje, a w tym wypadku tym kosztem była właśnie nieskazitelna uroda, która po dziś dzień stanowi swego rodzaju archetyp kobiecego piękna.

Szymon Kędzierski
Szymon Kędzierski
Fan dobrego brzmienia. Zakochany w copywritingu, po godzinach strzelnica oraz sporty wodne.
Ostatnio dodane
Powiązane